Języki

Austria: Masowe roszczenia i zgoda w arbitrażu inwestycyjnym: Zagadka nie do pogodzenia?

Publikacje: grudnia 15, 2020

Wprowadzenie

Encyklopedia Prawa Międzynarodowego Maxa Plancka definiuje "roszczenia masowe" jako odszkodowania dochodzone w przypadku, gdy duża liczba stron poniosła szkody wynikające z tego samego zdarzenia dyplomatycznego, historycznego lub innego[1]. W tym sensie roszczenia masowe istnieją od dawna. Biorąc pod uwagę dyplomatyczny i historyczny charakter tego terminu, roszczenia masowe istniały przede wszystkim w krajobrazie międzynarodowego prawa publicznego, pozostawiając niewiele miejsca dla interesów międzynarodowego prawa prywatnego, które wchodziłyby w jego zakres. Jednakże, biorąc pod uwagę stosunkowo niedawne przeszczepienie prywatnego międzynarodowego rozstrzygania sporów na grunt międzynarodowego prawa publicznego poprzez arbitraż inwestycyjny, pojawiło się nowe miejsce dla roszczeń masowych. Było to przedmiotem niemal mikroskopijnej analizy w sprawie Abaclat i późniejszych sprawach dotyczących argentyńskiego kryzysu obligacji(Alemanni i Ambiente). Wraz z niedawną sprawą Adamakopoulos przeciwko Cyprowi, temat ten ponownie zyskał na znaczeniu.

Niniejszy artykuł w pierwszej kolejności ocenia istniejący stan roszczeń masowych, ze szczególnym uwzględnieniem stanowiska zajmowanego przez trybunały inwestycyjne w przypadku roszczeń masowych. W ramach tego procesu artykuł identyfikuje szare strefy w tym kontekście. Do dnia dzisiejszego żadna sprawa dotycząca roszczeń masowych nie osiągnęła etapu ostatecznego rozstrzygnięcia, a praktyczność roszczeń masowych i związanych z nimi rozwiązań pozostaje nieprzetestowana. Dlatego też każdy model należy traktować z przymrużeniem oka.

Abaclat

Podejście trybunału większościowego w sprawie Abaclat spotkało się z ostrą krytyką. Z orzeczeniem w sprawie jurysdykcji zdecydowanie nie zgodził się również prof. Abi Saab, przewodniczący trybunału[2].

W tym przypadku trybunał stanął przed kwestią rozpatrzenia 60.000 powodów. W decyzji dotyczącej jurysdykcji trybunał większościowy dokonał kilku interesujących ustaleń. Określenie przez trybunał większościowy sprawy jako "roszczenie masowe" zmieniło charakter arbitrażu i stworzyło szereg problemów proceduralnych, które nie zostały uwzględnione w Konwencji Międzynarodowego Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych ("ICSID") ani w Regulaminie.

Trybunał większościowy uznał, że w przypadku braku konkretnych zasad, miał jurysdykcję do wypełnienia luk w celu dostosowania procedur w sposób najbardziej odpowiedni dla tak dużej liczby powodów. Prawdopodobnie trybunał przeoczył implikacje związane ze zgodą, jakie przyniosłoby ze sobą takie dostosowanie. Zasadniczo większość stwierdziła, że dopóki istnieje jurysdykcja nad jednym powodem, jurysdykcja może zostać rozszerzona na dowolną liczbę powodów. Określiła adaptację jako kwestię dopuszczalności[3].

Określenie roszczenia jako roszczenia zbiorowego może oznaczać dwie rzeczy - albo jest to roszczenie, które grupuje oddzielnych powodów w jeden proces, albo jest to pozew zbiorowy, który jest roszczeniem wniesionym przez jedną stronę w imieniu określonej grupy osób. Trybunał większościowy przyjął podejście hybrydowe, stwierdzając, że nawet jeśli roszczenia były odrębne, w przedmiotowej sprawie występował element pozwu zbiorowego.

W praktyce trybunał musiał dostosować zmiany proceduralne, ponieważ jak wspomniano wcześniej, roszczenia masowe nie są uwzględnione w Konwencji ICSID. Artykuł przejdzie teraz do konsekwencji, jakie spowodowały te różnice.

Zgoda leży u podstaw arbitrażu inwestycyjnego (lub jakiegokolwiek innego), ponieważ jest czynnikiem determinującym jurysdykcję trybunału inwestycyjnego. W arbitrażu inwestycyjnym, w przeciwieństwie do arbitrażu handlowego, państwa wydają stałą ofertę arbitrażu (zgoda państwa), która jest akceptowana przez inwestora (zgoda inwestora) w momencie rozpoczęcia procesu arbitrażu inwestycyjnego.

Kiedy państwo wyraża zgodę na arbitraż w ramach ICSID, robi to w przekonaniu, że będzie podlegać określonej procedurze zapisanej w konwencji ICSID i/lub regulaminie arbitrażowym ICSID. W związku z tym pytanie brzmi, czy jeśli ktoś stworzy wariancję procesu, nie będzie to w bezpośrednim konflikcie ze zgodą państwa i kwestią jurysdykcji? Trybunał większościowy uważał inaczej i dlatego scharakteryzował kwestie zmian proceduralnych jako dopuszczalność.

Jeśli trybunał nie deleguje swoich uprawnień orzeczniczych, wówczas nie pojawia się problem jurysdykcji. Jednak w tym względzie trybunał większościowy przekazał swoje uprawnienia orzecznicze komuś innemu (na przykład algorytmowi lub systemowi). W takim przypadku trybunał wymaga dodatkowej zgody, co powoduje, że kwestia staje się kwestią jurysdykcji.

Ambiente

W sprawie Ambiente liczba skarżących była znacznie niższa, tj. 90 skarżących. W tym przypadku trybunał większościowy odróżnił roszczenie "wielostronne" od "pozwu zbiorowego lub postępowania zbiorowego typu roszczenia zbiorowego"[4]. Ponadto trybunał odrzucił koncepcję, że liczba powodów może sama w sobie wymagać dostosowania ustaleń proceduralnych w celu zagwarantowania możliwości zarządzania lub rzetelności sprawy.

Jeśli chodzi o zakres zgody Argentyny na postępowanie wielostronne, trybunał wyraził wątpliwości co do tego, czy może istnieć potencjalny próg oparty na maksymalnej liczbie powodów. W każdym razie, w opinii trybunału większościowego, 90 powodów nie przekroczyło żadnego obowiązującego progu[5].

Alemanni

Trybunał w sprawie Alemanni ostrożnie i słusznie zdystansował się od Abaclat. Trybunał orzekł, że nie było potrzeby ani przepisu w ICSID dla takich masowych roszczeń, ale przepisy wymagały postępowania wielostronnego.[6] Warto zauważyć, że liczba powodów była kiedyś znacznie niższa niż w Abaclat. Ponadto argumentowano, że sprawa ta dotyczyła tego samego sporu i ze względu na zachowanie jednorodności powinna być scharakteryzowana jako sprawa wielostronna.

Adamakopoulos

Wyrok w sprawie jurysdykcji został wydany w dniu 7 lutego 2020 roku. Trybunał większościowy przyjął zniuansowane podejście. Opierając się na Abaclat, trybunał uznał również, że pojęcie roszczenia zbiorowego nie oznacza arbitrażu z powództwa zbiorowego[7].

Odróżniając się od Abaclat, trybunał większościowy stwierdził, że nie ma uprawnień do dostosowania procesu. W związku z tym większość powstrzymała się od stworzenia specjalnej procedury, ale przyjęła rozumowanie z Alemanni, które podkreśliło znaczenie roszczeń stanowiących pojedynczy spór ze względu na ich jednorodność.

Współczesne ramy instytucjonalne

Współczesna architektura traktatów nie jest dobrze przygotowana do obsługi roszczeń masowych. Na przykład zasady pozwów zbiorowych Amerykańskiego Stowarzyszenia Arbitrażowego (AAA)[8] znacznie różnią się od ram ICSID, ponieważ nie ma możliwości certyfikacji klasy ani kontroli jej decyzji przez sąd. W związku z tym prawo powodów do określenia arbitra jest utrudnione. Pozbawia to również Pozwanego prawa do oddzielnego rozstrzygania każdego sporu.

Wniosek

Sprawa Abaclat stworzyła kilka interesujących koncepcji postępowania z roszczeniami masowymi w kontekście arbitrażu inwestycyjnego. Wspólnym tematem i ogólnym konsensusem w Abaclat i późniejszych sprawach było to, że arbitraż inwestycyjny nie posiada obecnie ram dla rozpatrywania roszczeń masowych. Obecnie, jeśli trybunał nie deleguje swoich uprawnień orzeczniczych, nie ma problemu z wyrażeniem zgody, a w konsekwencji z jurysdykcją. Jeśli jednak liczba spraw przekroczy pewien próg, a trybunał przekaże swoje uprawnienia systemowi lub jego adaptacji, wówczas pojawia się kwestia jurysdykcji.

Łatwiejszą odpowiedzią na to pytanie byłoby potraktowanie roszczeń masowych jako kwestii wielostronnej. Jednak ogromna liczba powodów sprawiłaby, że byłoby to trudne przedsięwzięcie, pogarszane przez brak istotnych ram traktatów i zasad ICSID dotyczących tych kontekstów. Rozpatrując roszczenia masowe, trybunały muszą pamiętać o kwestiach związanych ze zgodą.