Języki

Opinie naukowców: podważalny konflikt interesów czy niepodważalna wolność akademicka?

Publikacje: września 04, 2019

Obecnie rozstrzyganie sporów między inwestorem a państwem (ISDS) w drodze arbitrażu pozostaje pod znakiem zapytania. Krytyka płynie ze wszystkich stron i koncentruje się głównie na osobach rozstrzygających spory inwestycyjne. Arbitrzy inwestycyjni zostali nazwani stronniczymi w stosunku do międzynarodowych firm i mówi się, że nie biorą pod uwagę konfliktu interesów[1]. Wpis na blogu komisarz UE ds. handlu Malmström, w którym stwierdziła: "Chcę rządów prawa, a nie rządów prawników"[2], ilustruje powszechną nieufność wobec arbitrów inwestycyjnych. Chociaż stwierdzenie to może być przesadzone i nieco stronnicze, to jednak rodzi pytanie, czy obecny system międzynarodowego arbitrażu inwestycyjnego jest odpowiedni i czy jest zgodny z podstawowymi zasadami praworządności, w szczególności z niezależnym wymiarem sprawiedliwości.

Niezależny wymiar sprawiedliwości

Niezależny wymiar sprawiedliwości wymaga, aby osoby orzekające wykonywały swoją funkcję w sposób niezależny i bezstronny. Mówiąc prościej, niezależność oznacza, że osoby orzekające podejmują decyzje wolne od jakichkolwiek zewnętrznych nacisków lub manipulacji[3]. Niezależność ta jest dalej podzielona na wolność osobistą i instytucjonalną. Wolność osobista odnosi się bezpośrednio do osoby orzekającej i jest chroniona przez zasady dotyczące kwalifikacji, konfliktu interesów i ujawniania informacji. Wolność instytucjonalna zapewnia ochronę członków poszczególnych instytucji orzekających i jest chroniona przez autonomię samej instytucji. Z drugiej strony, bezstronność odnosi się do braku uprzedzeń wobec konkretnej strony lub kwestii prawnej w danej sprawie. W odniesieniu do rozstrzygania sporów między inwestorem a państwem, niezależność i bezstronność arbitrów były kwestionowane. Obawy o możliwe konflikty interesów arbitrów stanowią wyzwanie dla autonomii decydentów, a tym samym dla praworządności i niezależnego wymiaru sprawiedliwości[4].

Jeśli chodzi o prawo międzynarodowe, członkowie tej dziedziny często zajmują różne stanowiska: niektórzy działają nie tylko jako doradcy, ale także jako arbitrzy, urzędnicy korporacyjni i naukowcy, choć w różnych postępowaniach. Arbitraż inwestycyjny jest obszarem, w którym kwestia ta jest często dyskutowana, zwłaszcza w odniesieniu do tego, czy niezależność arbitrów jest kwestionowana w świetle ich interesów w innych rolach zawodowych.

Niektórzy twierdzą, że poglądy arbitrów, które wynikają z ich pracy w praktyce handlowej, gdzie zarabiają na życie, mają wpływ na ich decyzje dotyczące orzeczeń arbitrażowych. Chociaż temat konfliktu interesów arbitrów jest szeroko dyskutowany, mniej dyskutowanym tematem jest to, czy poglądy arbitrów na konkretne kwestie prawne, wyrażone w trakcie sprawy lub w opublikowanej pracy, powinny być zaskarżalne. Czy też jest to tylko część ich wolności akademickiej i nie powinno być postrzegane jako przeszkoda dla arbitrów w wypełnianiu ich ról orzeczniczych bez uprzedzeń.

Niniejszy artykuł najpierw przedstawi ramy prawne dotyczące kwestionowania arbitrów w oparciu o ich dorobek naukowy, a następnie przyjrzy się dwóm najnowszym przypadkom kwestionowania arbitra w oparciu o jego znajomość przedmiotu sprawy. Wreszcie, artykuł ma na celu ocenę, czy piśmiennictwo akademickie rzeczywiście powinno być częścią wolności akademickiej arbitra, czy też istnieje wystarczająca podstawa w piśmiennictwie akademickim, aby służyć jako środek do dyskwalifikacji.

Ramy prawne

KONWENCJA ICSID

Konwencja Międzynarodowego Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych (ICSID) ("Konwencja ICSID"), Regulamin i Zasady zawierają postanowienia dotyczące niezależności i bezstronności arbitrów, a także ich obowiązków informacyjnych oraz prawa stron do zaskarżania i odwoływania arbitrów.[5] Artykuł 14 ust. 1 Konwencji ICSID stanowi, że: "[o]soby wyznaczone do pełnienia funkcji w Zespołach powinny być osobami o wysokim poziomie moralnym i uznanych kompetencjach w dziedzinie prawa, handlu, przemysłu lub finansów, na których można polegać w zakresie niezależnego osądu. Kompetencje w dziedzinie prawa mają szczególne znaczenie w przypadku osób wchodzących w skład Panelu Arbitrów". W przeciwieństwie do wersji hiszpańskiej, wersje angielska i francuska nie odnoszą się do bezstronności.

Przyjęto jednak, że art. 14 ust. 1 należy rozumieć jako zawierający wymóg bezstronności we wszystkich językach[6].

Związany ze standardami etycznymi jest obowiązek arbitra do zapewnienia, że wykonywanie jego funkcji orzeczniczej nie jest skażone stronniczością. Właściwe wykonywanie funkcji orzeczniczej arbitra może być realizowane poprzez ujawnienie wszelkich istotnych informacji. Konwencja ICSID w art. 6(2) stanowi, że "[b]efore or at the first session of the Tribunal, each arbitrator shall sign a declaration... attached is a statement of (a) [his/her] past and present professional, business and other relationships (if any) with the parties and (b) any other circumstance that might cause [his/her] reliability for independent judgment to be questioned by a party". Trudną kwestią jest to, jakie szczególne okoliczności mogą budzić uzasadnione wątpliwości co do niezależności i bezstronności arbitra[7]. Wymóg ujawnienia informacji ma na celu uniknięcie stronniczości, a nie wyeliminowanie stronniczych arbitrów. Każda ze stron sporu może jednak zakwestionować arbitra na podstawie art. 57 Konwencji ICSID, który stanowi: "strona może zaproponować Komisji lub Trybunałowi dyskwalifikację któregokolwiek z jej członków ze względu na jakikolwiek fakt wskazujący na oczywisty brak cech wymaganych w art. 14 ust. 1."[8] Usunięcie arbitra jest uzależnione od "oczywistego braku" cech wymienionych w art. 14 ust. 1 Konwencji ICSID. Główną kwestią jest to, co stanowi "oczywisty brak". Orzecznictwo ICSID nie zapewniło spójnego podejścia do określenia tego progu, z podejściami różniącymi się od "ścisłego dowodu"[9] do "uzasadnionych wątpliwości"[10], a także podejściami mieszanymi[11]. Podejście "ścisłego dowodu" wymaga faktycznego braku niezależności, który musi być "oczywisty" lub "wysoce prawdopodobny", a nie tylko "możliwy"[12]. Z drugiej strony, podejście "uzasadnionych wątpliwości" wymaga, aby okoliczności zostały faktycznie ustalone i muszą zaprzeczać bezstronności lub poddawać ją w wyraźną wątpliwość[13].

Powody dyskwalifikacji na mocy Konwencji ICSID są różne, ale główne kategorie obejmują:

  • zamianę ról pomiędzy arbitrami, doradcami i ekspertami w różnych sprawach;
  • wielokrotne powoływanie arbitrów w podobnych sprawach;
  • wcześniejszy kontakt arbitra ze stroną lub jej doradcą;
  • oraz znajomość przedmiotu postępowania[14].

To ostatnie dotyczy kwestii i pytań prawnych podobnych do tych w danej sprawie.

Niniejszy artykuł koncentruje się jednak na najnowszych zmianach dotyczących akademickiego piśmiennictwa arbitrów.

(REGULAMIN ARBITRAŻOWY Z 1976 R.

Zgodnie z Regulaminem Arbitrażowym Komisji Narodów Zjednoczonych do spraw Międzynarodowego Prawa Handlowego (UNCITRAL) z 1976 r., każdy arbiter może zostać zaskarżony. Jeśli zakwestionowany arbiter został powołany przez organ powołujący, wówczas organ ten orzeka w sprawie odwołania. Jeżeli nie został on powołany przez organ powołujący, wówczas organ powołujący orzeka w przedmiocie odwołania. Art. 10(1) reguluje wyłączenia arbitrów i stanowi, że: "Każdy arbiter może zostać zaskarżony, jeżeli istnieją okoliczności, które budzą uzasadnione wątpliwości co do bezstronności lub niezależności arbitra". Zastosowany tutaj standard ocenia obiektywną zasadność obaw strony kwestionującej.[15]

Wyzwanie w sprawie Urbaser SA przeciwko Argentynie

Pisma akademickie arbitra lub jego wcześniejsze publiczne oświadczenia, które wykazują stronniczość, mogą być kwestionowane w ramach kategorii znajomości przedmiotu sprawy. W dniu 12 sierpnia 2010 r. w sprawie ICSID Urbaser SA przeciwko Argentynie została wydana decyzja o zakwestionowaniu arbitra, w której odmówiono powołania prawnika akademickiego profesora Campbella McLachlana, w oparciu o ogólne poglądy na prawo, które wyraził w swoich pismach naukowych[16].[Powodowie zakwestionowali powołanie McLachlana przez Argentynę, ponieważ wcześniej wypowiadał się on w kwestiach prawnych, które będą miały kluczowe znaczenie w arbitrażu Urbaser, i z tego powodu powodowie argumentowali, że McLachlan "już przesądził o istotnym elemencie konfliktu, który jest przedmiotem tego arbitrażu."[17] Stanowisko powodów było takie, że arbiter powołany do trybunału ICSID musi spełniać dwa wymogi bezstronności i niezależności. Zdaniem powodów, pierwszy wymóg ma silny element subiektywny, w którym stronniczość występuje nie tylko w odniesieniu do jednej ze stron, ale także wtedy, gdy arbiter wykazuje preferencje w stosunku do stanowiska przyjętego przez jedną ze stron sporu lub w inny sposób przesądził o sprawie[18]. Ponadto powodowie argumentowali, że McLachlan nie miał pozorów zaufania i że wykazał uprzedzenie do podstawowych elementów przedmiotowego arbitrażu i nie wykazał, że w międzyczasie mógł zmienić swoją opinię na temat tych elementów. Pozwany stał na stanowisku, że opinie wcześniej opublikowane przez arbitra nie podnoszą kwestii braku bezstronności lub niezależności, jeśli zostały wydane poza ramami toczącego się arbitrażu[19]. Podobny argument do argumentu pozwanego został przedstawiony w sprawie Giovanni Alemanni i inni przeciwko Republice Argentyńskiej, w której odrzucono sprzeciw wobec powołania arbitra na podstawie opinii wydanej przez niego w innej sprawie[20]. [Jednakże, w przeciwieństwie do sprawy Urbaser SA przeciwko Argentynie, sprawa ta nie dotyczyła oświadczeń złożonych w pismach naukowych .

Trybunał stwierdził, że zgodnie z art. 57 i art. 14 ust. 1 Konwencji ICSID, sednem analizy było to, czy opinia McLachlana stanowiła oczywisty brak cech zawartych w art. 14 ust. 1, które są wymagane do zapewnienia niezależnego i bezstronnego osądu. Powodowie odnieśli się do Zasad Etyki Arbitrów Międzynarodowych IBA z 1987 r., w szczególności do zasady 3.1, która stanowi, że "Kryteriami oceny kwestii związanych ze stronniczością są bezstronność i niezależność. Stronniczość pojawia się, gdy arbiter faworyzuje jedną ze stron lub gdy jest uprzedzony w stosunku do przedmiotu sporu". Odnieśli się również do zasady 3.2, która stanowi, że: "Fakty, które mogłyby doprowadzić rozsądną osobę, nieznającą prawdziwego stanu umysłu arbitra, do uznania, że jest on zależny od strony, stwarzają pozory stronniczości. To samo dotyczy sytuacji, gdy arbiter ma istotny interes w wyniku sporu lub gdy zajął już stanowisko w odniesieniu do niego."[21] Trybunał uznał te punkty za zbyt szeroko interpretowane, stwierdzając, że "przepisy są jeszcze bardziej niejasne lub całkowicie niejednoznaczne, gdy kwestią do rozważenia jest, tak jak w niniejszej sprawie, interpretacja pojęć prawnych w oderwaniu od faktów i okoliczności konkretnej sprawy."[22].

Należy wspomnieć, że McLachlan złożył przed trybunałem oświadczenie, w którym stwierdził, że istotne jest odróżnienie roli prawnika od roli arbitra, wskazując ponadto, że "pisząc książkę lub artykuł, prawnik musi wyrazić poglądy na wiele ogólnych kwestii prawnych, w oparciu o autorytety prawne i inne dostępne mu wówczas materiały", podczas gdy "[z]adanie arbitra jest zupełnie inne. Jego zadaniem jest sprawiedliwe osądzenie toczącej się przed nim sprawy pomiędzy stronami i zgodnie z obowiązującym prawem. Można to zrobić tylko w świetle konkretnych dowodów, konkretnego obowiązującego prawa i oświadczeń obrońców obu stron". Następnie zapewnił strony, że nie będzie miał żadnych uprzedzeń w przedmiotowej sprawie[23].

Dwóch członków trybunału, którzy zajęli się skargą wniesioną przez powodów, było zdania, że samo wykazanie opinii nie jest wystarczające do podtrzymania skargi na brak niezależności lub bezstronności arbitra. Aby taki zarzut był skuteczny, należy wykazać, że taka opinia jest poparta czynnikami związanymi i wspierającymi stronę arbitrażu, bezpośrednim lub pośrednim interesem arbitra w wyniku sporu lub relacją z jakąkolwiek inną zaangażowaną osobą [24].[Co więcej, trybunał uznał, że jeśli jakakolwiek wcześniej wyrażona opinia akademicka ma być uznana za element uprzedzenia w konkretnej sprawie, tylko dlatego, że może stać się istotna, konsekwencją byłoby to, że żaden potencjalny arbiter nigdy nie wyraziłby swoich poglądów w takiej sprawie, co ograniczyłoby zarówno ich wolność akademicką, jak i rozwój międzynarodowego prawa inwestycyjnego.

Wyzwanie w sprawie CC/Devas i inni przeciwko Indiom

W sprawie CC/Devas i inni przeciwko Indiom pozwany wniósł skargę przeciwko arbitrowi przewodniczącemu - czcigodnemu Marcowi Lalonde - i profesorowi Francisco Orrego Vicuña, wyznaczonemu przez powodów, na tej podstawie, że arbitrzy zasiadali razem w dwóch trybunałach, które zajęły stanowisko w kwestii prawnej (klauzula "istotnych interesów bezpieczeństwa"), która miała pojawić się w niniejszym postępowaniu. Pozwany znalazł dalsze podstawy do zakwestionowania nominacji Vicuñy w postaci trzeciego trybunału, w którym zasiadał, który również zajmował się tą samą kwestią, a także w napisanym przez niego artykule, w którym omówił swoje poglądy na ten temat.

Pozwany zakwestionował nominacje Lalonde'a i Vicuñy na podstawie "braku wymaganej bezstronności na podstawie art. 10(1) Regulaminu Arbitrażowego UNCITRAL z 1976 r. z powodu "konfliktu kwestii"."[25] Przez "konflikt kwestii" pozwany odniósł się do istniejącego wcześniej poglądu arbitrów na kwestię sporną między stronami. Pozwany twierdził, że wyartykułowane stanowiska zajęte przez tych dwóch arbitrów wzbudziły uzasadnione wątpliwości co do ich bezstronności. W odniesieniu do zakwestionowania Vicuña, pozwany argumentował ponadto, że jego "zdecydowane publiczne deklaracje na ten temat obejmowały co najmniej jedno wyraźne pismo oprócz trzech decyzji w wyżej wymienionych sprawach, [oraz] rozdział w książce opublikowanej w 2011 r., w której zdecydowanie bronił swojego stanowiska" [26].[26] Zdaniem powodów, "sam fakt, że arbiter rozstrzygał daną kwestię prawną w przeszłości w sprawie dotyczącej innego traktatu i innych stron, nie jest po prostu właściwą podstawą do kwestionowania bezstronności tego arbitra."[27] Powodowie wskazali ponadto na Wytyczne IBA w sprawie konfliktu interesów w arbitrażu międzynarodowym, które wyraźnie przewidują w Regule 4.1, że konflikt lub stronniczość nie powstaje, gdy arbiter wcześniej opublikował ogólną opinię dotyczącą kwestii pojawiającej się w arbitrażu.

Ówczesny prezes Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, Tomka J., który rozstrzygał skargę jako wyznaczony organ, odrzucił skargę przeciwko Lalonde'owi, stwierdzając, że samo wyrażenie wcześniejszych poglądów na temat kwestii w arbitrażu nie skutkuje brakiem bezstronności lub niezależności[28]. Powodem tego było to, że Lalonde nie zajął stanowiska w sprawie spornej koncepcji prawnej, a jedynie wyraził swoje poglądy. Nie zgodził się jednak ze skarżącymi i podtrzymał skargę przeciwko Vicuña, stwierdzając:

"Moim zdaniem, bycie skonfrontowanym z tą samą koncepcją prawną w tej sprawie, wynikającą z tego samego języka, na temat którego wypowiadał się już przy czterech wspomnianych wcześniej okazjach, może budzić wątpliwości obiektywnego obserwatora co do zdolności [arbitra] do podejścia do pytania z otwartym umysłem. W szczególności ten ostatni artykuł sugeruje, że pomimo zapoznania się z analizami trzech różnych komitetów ds. unieważnienia, jego pogląd pozostał niezmieniony. Czy rozsądny obserwator uwierzyłby, że pozwany ma szansę przekonać go do zmiany zdania na temat tej samej koncepcji prawnej?"[29].

Decyzja Tomka J. pokazuje, że arbiter może być narażony na ryzyko dyskwalifikacji z powodu zajęcia silnego stanowiska w kwestii prawnej. Co do zasady, nie ma powodu, dla którego stanowiska wyrażone przez arbitrów w ich pismach naukowych powinny być wyłączone z wyzwań opartych na "konflikcie kwestii". Pozostaje jednak obawa, że narażanie opinii w kwestiach prawnych na wyzwania może mieć niekorzystny wpływ na piśmiennictwo akademickie.

Wnioski

Ponieważ nie istnieje żadne znaczące forum arbitrażowe ani jurysdykcja krajowa, które pozwalałyby na skuteczne kwestionowanie arbitrów za wcześniejsze wypowiedzi dotyczące ogólnych kwestii prawnych[30], zwłaszcza w ich pismach naukowych, fakt, że skarga powodów została odrzucona w sprawie Urbaser, nie jest niezwykły. Ważne jest jednak, aby zwrócić uwagę na problemy, które pojawiają się przy obecnym podejściu przyjętym przez trybunały arbitrażowe. McLachlan nie został zakwestionowany przez powodów w oparciu o ogólne kwestie prawne. Został on raczej zakwestionowany na podstawie dwóch konkretnych stwierdzeń, które zawarł w swoich publikacjach naukowych, co miało bezpośredni wpływ na przedmiotową sprawę, ponieważ konkretna dwustronna umowa inwestycyjna zaangażowana w arbitraż Urbaser była również przedmiotem jego prac naukowych.

Wyzwania oparte na uogólnionych stwierdzeniach prawa stworzyłyby szczególną trudność dla systemu wyzwań arbitrów. Uzasadnieniem dla umożliwienia stronom wyboru arbitra jest zapewnienie, że przynajmniej jeden arbiter w trybunale rozumie ich punkt widzenia. Jednakże, choć niezamierzone i niedozwolone, strony mogą również wybierać arbitrów predysponowanych do orzekania na ich korzyść. Jak mówi profesor Tony Cole: "cały sens wyboru arbitrów przez strony zostałby podważony, gdyby strony nie mogły wziąć pod uwagę merytorycznych poglądów arbitra na zasady prawa istotne dla arbitrażu."[31] Logiczne rozumowanie byłoby tutaj takie, że jeśli dla stron kluczowe jest uwzględnienie merytorycznych poglądów arbitra na kwestie prawne przy wyborze ich do arbitrażu, to czy nie byłoby rozsądne, aby wziąć pod uwagę te same merytoryczne poglądy, gdy strony chcą zakwestionować arbitrów?

Próba opracowania standardu umożliwiającego kwestionowanie wcześniej wyrażonych poglądów na kwestie prawne wiąże się z poważnymi komplikacjami. Trudności związane ze znalezieniem odpowiedniego standardu nie powinny być usprawiedliwieniem dla nie znalezienia go w ogóle. Strony powinny mieć prawo do arbitrażu przed bezstronnym trybunałem, ponieważ na to właśnie początkowo się zgodziły. Problem podkreślony w sprawie Urbaser został w pewnym stopniu rozwiązany decyzją w sprawie CC Devas. Tomka J. wydaje się być zdania, że kluczową kwestią jest to, czy rozsądny obserwator byłby w stanie przekonać arbitra do zmiany stanowiska w kwestii prawnej, co do której wielokrotnie wyrażał spójną opinię. Wydaje się, że ma to znaczenie dla liczby przypadków lub siły, z jaką wspomniany arbiter podtrzymywał swoje stanowisko oraz tego, czy stanowisko to zostało wyrażone tylko na jednym forum, czy też na wielu różnych forach. Strona kwestionująca musi zatem wykazać, że arbiter wyraził określone poglądy na daną kwestię prawną w sposób spójny i niezmienny, ale także, że arbiter nie jest skłonny do zmiany zdania w tej sprawie. Jest to wysoki próg, który strona kwestionująca musi spełnić, niemniej jednak jest to próg istniejący. Czy potencjalnie może to być standard, który będzie stosowany przez trybunały arbitrażowe w przyszłości?

W niniejszym artykule ustalono, że nie ma powodu, aby wyłączać pisma naukowe arbitrów z kwestionowania na podstawie "konfliktu kwestii". Jednak kwestionowanie arbitrów w ten sposób budzi obawy, że będzie to miało szkodliwy wpływ na jakość pism akademickich. Dlatego też niektórzy twierdzą, że decyzja w sprawie CC Devas, jeśli zostanie uznana za dobre prawo, zniechęci już uznanych naukowców w tej dziedzinie do wnoszenia znaczącego wkładu w prawo inwestycyjne. Inni twierdzą, że na poziomie systemowym zagroziłoby to rozwojowi prawa inwestycyjnego i dałoby stronom możliwość kierowania tym rozwojem w określonym kierunku poprzez mianowanie jedynie ekspertów z dziedziny prawa inwestycyjnego.

W niniejszym artykule ustalono, że nie ma powodu, aby wyłączać dorobek naukowy arbitrów z kwestionowania na podstawie "konfliktu kwestii". Jednakże, kwestionowanie arbitrów w ten sposób budzi obawy, że będzie to miało szkodliwy wpływ na jakość piśmiennictwa akademickiego. Dlatego też niektórzy twierdzą, że decyzja w sprawie CC Devas, jeśli zostanie uznana za dobre prawo, zniechęci już uznanych naukowców w tej dziedzinie do wnoszenia znaczącego wkładu w prawo inwestycyjne. Inni twierdzą, że na poziomie systemowym zagroziłoby to rozwojowi prawa inwestycyjnego i dałoby stronom możliwość kierowania tym rozwojem w określonym kierunku poprzez powoływanie tylko osób, które wyraziły określone poglądy na temat prawa inwestycyjnego w pismach akademickich, a nie innych[32].

Arbitrzy, którzy są również pracownikami naukowymi, nie powinni być zniechęcani do dalszego angażowania się w działalność akademicką i publikowania artykułów tylko dlatego, że może to kosztować ich przyszłe nominacje. Rozwój prawa powinien być ważniejszy niż prostota w osiąganiu zysków. Kariera prawnicza jest w swej istocie służbą publiczną i wiążą się z nią pewne standardy. Jeśli ten punkt widzenia jest zbyt utopijny, obawa przed narażeniem na szwank rozwoju prawa inwestycyjnego może być również nieco przesadzona. W najgorszym wypadku środowisko akademickie prawa inwestycyjnego stałoby się przeznaczone dla osób, które postrzegają siebie wyłącznie jako krytycznych obserwatorów i które nie mają zamiaru stać się przyszłymi aktorami w praktyce. Niezależni obserwatorzy często wnoszą najważniejszy wkład ze względu na dystans, jaki mają do praktyki i możliwość obserwowania praktyki z perspektywy oderwanej od materialnych oczekiwań[33].

Każda osoba przekazuje idee i opinie oparte na jej moralnym, kulturowym, edukacyjnym i zawodowym doświadczeniu. Jeśli chodzi o wydawanie wyroków prawnych, wymagana jest zdolność do rozważenia meritum każdej sprawy bez polegania na czynnikach zewnętrznych, które nie mają związku z tymi konkretnymi zaletami. To właśnie oznacza pojęcie bezstronności i niezależności. Kwestionowanie poglądów arbitrów na niektóre kwestie prawne nie byłoby wyzwaniem dla ich wolności akademickiej, a jedynie sposobem na osiągnięcie sprawiedliwej i bezstronnej procedury. Jeśli strony biorą pod uwagę poglądy arbitrów na pewne kwestie prawne przy ich wyborze, czy nie jest sprawiedliwe, że mogą usunąć tych samych arbitrów w oparciu o ten sam proces?

Źródła

  1. Gus Van Harten, "Arbitrator Behaviour in Asymmetrical Adjudication: An Empirical Study of Investment Treaty Arbitration" (2012) 50 (1) Osgoode Hall Law Journal Osgoode CLPE Research Paper nr 41/2012; zob. także Joost Pauwelyn, "The Rule of Law without the Rule of Lawyer?" (2015) 109 AJIL 761, 763.
  2. Cecilia Malmstro¨m, "Blog Post", zob. https://ec.europa.eu/commission/commissioners/2014-2019/malmstrom/blog/investments-ttip-and-beyond-towards-international-investment-court_en.
  3. Jean Salmon (reż.) Dictionnaire de droit international public (Bruylant 2001) 570.
  4. S Schacherer, Niezależność i bezstronność arbitrów, analiza praworządności (2018, 4-5).
  5. S Schacherer, Independence and Impartiality of Arbitrators, A Rule of Law Analysis (2018) 7
  6. Wszystkie wersje językowe są jednakowo autentyczne, Regulamin Arbitrażowy ICSID, art. 56(1).
  7. Schreuer et al (n 42) "Artykuł 40", pkt 19-20.
  8. Konwencja ICSID, art. 57; zob. również Regulamin Arbitrażowy ICSID, zasada 9.
  9. Amco Asia Corporation i inni przeciwko Republice Indonezji [1982] ARB/81/1 (ICSID): "Decyzja w sprawie wniosku o wyłączenie arbitra" (niepublikowana). Zob. Cleis (n 33) 32.
  10. Compan~ia de Aguas del Aconquija SA i Vivendi Universal przeciwko Republice Argentyńskiej [2001] ARB/97/3 (ICSID): "Postępowanie w sprawie unieważnienia".
  11. Cleis (n 33) 32-49.
  12. Schreuer et al (n 42) "Artykuł 57" ust. 22.
  13. Compan~ia de Aguas del Aconquija SA i Vivendi Universal przeciwko Republice Argentyńskiej [2001] ARB/97/3 (ICSID): Postępowanie w sprawie unieważnienia.
  14. S Schacherer, Niezależność i bezstronność arbitrów, analiza praworządności (2018) 10-15.
  15. David D Caron i Lee M Caplan, The UNCITRAL Arbitration Rules: A Commentary (Oxford University Press 2013) 210.
  16. T Cole, "Wyznaczanie arbitrów w arbitrażu inwestycyjnym: Why expressed views on points of law should be challengable" [2010] Investment Treaty News.
  17. Urbaser SA i Consorcio de Aguas Bilbao Bizkaia, Bilbao Biskaia Ur Partzuergoa przeciwko Republice Argentyńskiej ARB/07/26 (ICSID) ust. 23: "Decyzja w sprawie wniosku powoda o dyskwalifikację profesora Campbella McLachlana, arbitra".
  18. Tamże, ust. 26.
  19. Tamże, ust. 27.
  20. Giovanni Alemanni i inni przeciwko Republice Argentyńskiej ARB/07/8 (ICSID).
  21. Urbaser SA i Consorcio de Aguas Bilbao Bizkaia, Bilbao Biskaia Ur Partzuergoa przeciwko Republice Argentyńskiej ARB/07/26 (ICSID) pkt 42: Decyzja w sprawie wniosku powoda o wyłączenie profesora Campbella McLachlana, arbitra.
  22. Ibid.
  23. Tamże, ust. 31.
  24. Tamże, ust. 45.
  25. CC/Devas (Mauritius) Ltd, Devas Employees Mauritius Private Ltd i Telcom Devas Mauritius Ltd przeciwko Republice Indii 2013-09 (PCA).
  26. Tamże: Pozwany odesłał do artykułu: Francisco Orrego Vicuña, "Softening Necessity" w Mahnoush H Arsanjani, Jacob Cogan, Robert
    Sloaneand Siegfried Wiessner(eds),Looking To The Future: Essays On International Law In Honor Of W. Michael Reisman(Leiden 2011) 741-751.
  27. CC/Devas (Mauritius) Ltd, Devas Employees Mauritius Private Ltd i Telcom Devas Mauritius Ltd przeciwko Republice Indii 2013-09 (PCA).
  28. S W Schill, "Editorial: The new Journal of World Investment and Trade; Arbitrator independence and academic freedom; In this issue" [2014] The Journal of World Investment & Trade 1.
  29. CC/Devas (Mauritius) Ltd, Devas Employees Mauritius Private Ltd i Telcom Devas Mauritius Ltd przeciwko Republice Indii 2013-09 (PCA).
  30. T Cole, "Wyznaczanie arbitrów w arbitrażu inwestycyjnym: Why expressed views on points of law should be challengable" [2010] Investment Treaty News.
  31. Ibid.
  32. S W Schill, "Editorial: The new Journal of World Investment and Trade; Arbitrator independence and academic freedom; In this issue" [2014] The Journal of World Investment & Trade 3.
  33. Tamże.